Przeskocz do treści

W dniach 14 -15 sierpnia 2018 r. odbędą się III Skawińskie Spotkania z Historią, na które zaprasza Galicyjskie Towarzystwo Historyczne wraz z Centrum Kultury i Sportu w Skawinie. Jest to dwudniową impreza konferencyjno–plenerowa, która rozpocznie się 14 sierpnia w Dworze Dzieduszyckich w Radziszowie międzynarodową konferencją naukową, natomiast nazajutrz odbędzie się widowisko rekonstrukcji historycznej na Skawińskich Błoniach. Wspólny tytuł tegorocznej edycji skawińskich spotkań to „Bitwa pod Kaniowem (1918)”. Postaramy się przybliżyć losy żołnierzy II Korpusu Polskiego w 1918 r., którzy nieopodal Kaniowa stoczyli krwawy bój z Niemcami, aby tym heroicznym wyczynem przypieczętować sojusz z państwami Ententy. Generał Haller z grupą najwierniejszych żołnierzy przebił się z okrążenia i przedostał się do Kijowa, a potem do Moskwy,  gdzie podjął  starania mające na celu odtworzenie polskich oddziałów. Pokłosiem tych działań było odtworzenie 4. Dywizji Piechoty, którą dowodził gen.  Lucjan Żeligowski i 5. Dywizji Piechoty, dowodzonej przez płk. Kazimierza Rumszę. Obie te jednostki były następnie częścią Armii Polskiej we Francji, która w 1919 r. została sprowadzona przez gen. Józefa Hallera do Polski.  W roku jubileuszu stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości chcemy przypomnieć ów trud żołnierski, który złotymi zgłoskami sławi czyn i chwałę Oręża Polskiego. Tegoroczna edycja odbędzie się pod patronatem Wojewody Małopolskiego – Pana Piotra Ćwika, Marszałka Województwa Małopolskiego – Pana Jacka Krupy, Starosty Powiatu Krakowskiego – Pana Wojciecha Pałki i Burmistrza Miasta i Gminy Skawina – Pana Pawła Kolasy. Partnerem wydarzenia jest Województwo Małopolskie. Projekt jest współfinansowany z budżetu Powiatu Krakowskiego i Gminy Skawina. Wstęp wolny. 

Odznaka Związku Weteranów Frontu Rumuńskiego
Odznaka Związku Weteranów Frontu Rumuńskiego
Krzyż Kaniowski
Krzyż Kaniowski

W nocy z 10 na 11 maja 1918 r. bez żadnych uprzedzeń przeważające liczebnie oddziały niemieckie zaatakowały jednostki polskie rozlokowane w okolicy Kaniowa. Pierwsze uderzenie skierowano na Kutelewkę i Potok. 1 szwadron 6. pułku ułanów rozlokowany w Kutelewce został całkowicie rozbity. Tylko jeden ułan, postrzelony w rękę, zdążył dojechać do Masłówki i zaalarmować dowództwo. Uderzenie na Potok wyprowadzono z trzech stron. Godzinę później Niemcy zaatakowali Kozin. W trakcie dalszych walk ok. godz. 9:00 podporządkowane płk. Sochaczewskiemu – dowódcy 5. p. uł. – dwa szwadrony 6. p. uł. (1-szy dowodzony przez por. K. Lenartowicza i 2-gi dowodzony przez por. W. Cieślińskiego) przeprowadziły brawurową szarżę na zagrażającą 5. p. uł. piechotę niemiecką. Obaj oficerowie prowadzący szarżę zostali odznaczeni Krzyżem Orderu Virtuti Militari V klasy. Po całodziennej walce i wyczerpaniu się zapasów amunicji II Korpus Polski został zmuszony do złożenia broni. Straty niemieckie wyniosły ok. 1500 zabitych i rannych, polskie nie przekraczały 1000. Niemcy nie dotrzymali warunków kapitulacji, rozbrojonych jeńców ograbili i wysłali do obozów jenieckich. Wzięto do niewoli 3000 żołnierzy i 250 oficerów. Drugie tyle, w tym gen. Józef Haller, zdołało zbiec i uniknąć niewoli.

P.S.: Jednym z tych, którzy dostali się 11 maja 2018 r. w bitwie pod Kaniowem do niewoli niemieckiej był późniejszy profesor myślenickiego gimnazjum, kpt. Rajmund Bergel; znakomity poeta legionowy. Podczas pobytu w obozach jenieckich w Brześciu i Güstrow nabawił się choroby płuc. Na zdjęciu obok ma przypięty do lewej kieszeni munduru Krzyż Kaniowski. Oto próbka Jego poezji:

Wy się mnie wciąż pytacie, kiedy do was wrócę,
Kiedy w dom rodzicielski nareszcie zawitam,
broń rdzawą w kąt odłożę, siny mundur zrzucę,
by życie zacząć dawne. A ja się was pytam,
czyście widzieli kiedy, by ptaki wracały
do gniazd z wyrajów, nim przejdą nawały

orkanów, wichrzyc, burz! U was jeszcze nie wiosna

ni się z uśpienia życie nie zbudziło młode,
ni świtań nie nadeszła godzina radosna.
Bym jak ptak do gniezdziska w ojcowską zagrodę
wrócił i kij tułaczy rzuciwszy pod progi
przypomniał trud miniony i przebyte drogi. (…)

Wiele przed nami pracy i wielkie zadanie,
które spełnić musimy, choćby przyszło zginąć
w walce, jak kosiarzowi na koszonym łanie.
Ale z tą wiarą silną, że nie może minąć
darmo nasza ofiara. Choć krwi spłynie wiele,
ale z tej krwi przelanej wstać muszą mściciele.

Wierzę, że choć dziś mroki cały świat zasnuły,
a krzywda władzę dzierży, jednak prysnąć muszą
kajdany tej przemocy, co nam życie skuły
hańbą, rozpaczą, smutkiem i bólów katuszą.
Wierzę, że nam się trudów ziści cel mozolny
i  ż e  n a  w o l n e j  z i e m i  w s t a n i e  c z ł o w i e k  w o l n y.