Przeskocz do treści

100. rocznica czeskiej inwazji na Śląsk Cieszyński – śmierć Cezarego Hallera

Portret mjr. Cezarego Hallera, mal. Alfred Karpiński (1919 r.)
Mjr Cezary Haller

Dziś mija dokładnie 100 lat od najazdu Czechów na Śląsk Cieszyński. Region ten po upadku monarchii habsburskiej był przedmiotem sporu pomiędzy Polską a Czechosłowacją. Polacy stanowili 55% mieszkańców, a Czesi 27%. Czesi grupowali się jedynie w zachodniej części tegoż regionu, czyli w rejonie miasta Frydek. Na mocy umowy między lokalną polską administracją, a władzą czechosłowacką w listopadzie 1918 r., w Orłowej, doszło do podziału spornego terytorium na część czechosłowacką (wspomniany Frydek) oraz polską (Bielsko, Cieszyn, Frysztat), czyli według kryterium etnicznego. Podział ten w pełni satysfakcjonował stronę polską, Czesi jednak dążyli do zajęcia całego Śląska Cieszyńskiego aż po rzekę Białą, czyli po Bielsko, a przede wszystkim chcieli zająć Zagłębie Karwińskie i Kolej Bogumińsko-Koszycką. Wykorzystując jako pretekst fakt, że Polacy rozpisali wybory do Sejmu Ustawodawczego (na dzień 26 I 1919 r.) także na obszar Śląska Cieszyńskiego – zaatakowali Polaków. Celem minimalnym było zajęcie Zagłębia, maksymalnym dojście do Białej. Gdyby ten ostatni cel się ziścił, między Bielskiem a Białą Krakowską byłaby granica państwowa polsko-czechosłowacka. Stawka była więc wysoka. O szczegółach wojny polsko-czechosłowackiej, a w szczególności kluczowej dla losów regionu bitwy skoczowskiej, napiszemy przy innej okazji. Dodajmy jedynie, że ogromną rolę w wojnie z Czechami odegrali Małopolanie, a zwłaszcza oddziały piechoty z Wadowic. Dowódcą polskich sił był gen. Franciszek Latinik (rodem z Tarnowa), ważne role odegrali także Klemens Matusiak (rodem z Bulowic k. Kęt) oraz kpt. Cezary Haller, rodzony brat gen. Józefa Hallera (rodem oczywiście z Jurczyc k. Skawiny). Ten ostatni został ranny w starciu pod Kończycami i zginął – według różnych materiałów źródłowych – albo od kuli podczas odwrotu (wersja Anny Haller), albo już jako ranny jeniec wbrew międzynarodowym konwencjom zadźgany przez Czechów bagnetami (wersja ks. Alojzego Gałuszki). Na końcu wpisu znajdują się mniej znane fotografiie Cezarego Hallera ze zbiorów Archiwum Narodowego w Krakowie oraz odpis listu z opisem Jego śmierci autorstwa ks. Alojzego Gałuszki, proboszcza w Kończycach Małych, do Magdaleny z Łęskich Hallerowej. Zwracają uwagę przekreślenie i dopisek ręką Anny Haller, siostry Cezarego Hallera ("Tak rzeczywiście było i widziałam w płaszczu przebicie kulą"); co oczywiście nie wyklucza żadnej z powyższych wersji.

Krzyż w miejscu śmierci mjr. Cezarego Hallera w okresie miedzywojennym. Ze zb. NAC

Jak podaje przykładowo wydanie poranne krakowskiego "Czasu" z piątku 7 lutego 1919 r., w artykule pt. Bezprawia czeskie na Śląsku: "W Mostach schwytali Czesi oddział polskiej żandarmerii podstępem, przebrawszy się w mundury polskie. Według zeznań świadków część jeńców powieszono w Cadczy, resztę zaś wywieziono do Preszburga [ob. Bratysława], gdzie ich wszystkich rozstrzelano. Jednemu z nich, wachmistrzowi Sz., udało się zbiec z Preszburga i przedrzeć przez linie czeskie. Po kilku dniach tułaczki dostał się do Żywca, gdzie go umieszczono w szpitalu. Sz. leczy się tam z ran, jakie zadali mu kolbami żołnierze czescy. Ten sam wachmistrz poświadcza również fakt, stwierdzony zresztą przez naocznych świadków, że Czesi w nieludzki sposób znęcali się nad jeńcami polskimi".

Miejsce śmierci śp. mjr. Cezarego Hallera
error: Treść jest chroniona!